Dzięki fotobudce impreza Zuzi była odlotowa

Dzieci w tej chwili mają wszystko. To nie czasy mojej młodości, kiedy dzieciaki, gdy zobaczyły banana lub pomarańczę to cieszyły się szalone. Żeby się przebić, trzeba czegoś naprawdę ekstra. Nie ma się czemu dziwić. W tę stronę idzie nasza cywilizacja.

Jak fotobudka zrobiła furorę na imprezie córki

fotobudki na imprezyDlatego, gdy moja kilkuletnia córka powiedziała, że chce imprezę urodzinową, ucieszyłam się. Nie wiedziałam jednak co mogę dać jej w prezencie. Miała prawie wszystko. Nie chciałam mi miała kolejną maskotkę czy kolejną grę, więc postanowiłam w ramach prezentu wynająć jej foto budkę. Będą to na pewno urodziny bardziej „wypasione”. O fotobudce słyszałam, raz korzystałam nawet. W Polsce dopiero miała początki swojej kariery. Dzieciaki dostaną gadżety i będzie kilka godzin zabawy. Zdjęcia na nośniku zostaną na lata. Myślałam i chciałam by, ten prezent był bardziej oryginalny niż kolejna zabawka. Pomyślałam, że może nawet ja i inni rodzice skorzystamy i pośmiejemy się trochę? Nam też się należy. Za kilkaset złotych pobawi się dwadzieścia osób, a nie jedna czy dwie. Poszukałam w internecie: fotobudki na imprezy i znalazłam najbliższą swojego miejsca zamieszkania. Zadzwoniłam, upewniłam się do ceny i zarezerwowałam termin. Zuzia powinna być zachwycona. Zdjęcia z fotobudki miały uwiecznić chwile nieskrępowanej radości. Oby tak było – modliłam się w duchu. na przyjęciu – okazało się, że Zuzia jest zachwycona. Ba! Reszta dzieciaków tak samo. Zdjęcia zrobili wszyscy, włącznie z rodzicami. Część z nich wisi u mojej córki w pokoju do tej pory, mimo że, upłynęło już trochę.

Zdjęcia to wspaniała sprawa. Sama uwielbiam przeglądać albumy. Przypominać sobie jak to było kiedyś. Ile osiągnęłam w życiu. Przybyło kilogramów, ale przybyła też córka. Przybyło zmarszczek, ale razem z mądrością.